Najjaśniej nam świecący JKM, będący w trudnych czasach zawirowań słupem przydrożnym, o który można się oprzeć, powracając z typowo sarmackiej biesiady. Jest on nam latarnią, wskazującą drogę w ciemnych czasach pogardy i zdrady, swoistym przewodnikiem po rozpadlinach rowów melioracyjnych. Jedyny w swoim rodzaju. Najlepszy. Jak Helmans.
Ale... Człowiek.
I jak każdy człowiek popełnia błędy, za które możemy (a właściwie - jako wiernopoddańczy obywatele (PRZY TOBIE STOIMY, PANIE!) - POWINNIŚMY) go zganić. Macie niepowtarzalną okazję, tu-i-teraz, wygarnąć wszystko, co wygarnąć przez tyle lat chcieliście.
Monarchofaszystowski reżim jeszcze nie zamknął zaplutym karłom reakcji ust zatęchłą szmatą! Czujcie się wolni i miejcie przez chwilę poczucie braku kontroli służb specjalnych nad tym, co i jak piszecie! Powiedzcie mu, jakim Tyranem, Despotą i Spychologiem jest!
Czas generowania strony: 0.008 s.